O produkcie Sprawdz sam Testy konsumenckie Historia sukcesu Styl SukraRose Slodzik - to nie dla mnie Krytyka i kontrowersje Dla dociekliwych
Zyj z cukrzyca
Zamowienie
Styl SukraRose
logo
but



biznesmen
Karol, lat 31, biznesman z Warszawy
Żyję na szybkich obrotach, ciągle w biegu – z lotniska do firmy, z firmy na lotnisko. Jadam nieregularnie i w pośpiechu. Nie potrafię żyć bez kawy, a słodzę aż 3 łyżeczki. W pracy zacząłem podjadać – to batonik, to cukierek, to kawałek czekolady. Karnet na basen od miesiąca leży w szufladzie.
Wiedziałem, że prowadzę niezdrowy tryb życia. Ale dopiero kiedy minęła mi magiczna trzydziestka, pomyślałem, że trzeba coś z tym zrobić.  Bo przecież - brzuszek rośnie, lata już nie te, kondycja spada. Ale co zrobić? Może po prostu na początek wyeliminować cukier? Nigdy nie byłem zwolennikiem słodzików. Większość z nich zabija smak prawdziwej kawy. Są gorzkie albo mają metaliczny posmak. Aspartam wyczuję na kilometr. Narzeczona kupiła mi SukraRose. Widząc moją strapioną minę, powiedziała krótko: zero kalorii, smak zbliżony do cukru, neutralny dla organizmu. Spróbowałem – przecież ona najlepiej wie, co dla mnie dobre. I sam w to nie wierzę, ale bez bólu pożegnałem się z cukrem.

A od dwóch tygodni regularnie biegam przed pracą. Trzymajcie kciuki, żebym nie stracił zapału!

instruktorka_salsy
Justyna, lat 22, instruktorka salsy
Z nadwagą walczę od drugiej klasy szkoły średniej. Mimo że tańczę właściwie od dziecka, a ruch jest dla mnie czymś naturalnym, to po prostu pewnego dnia przestałam się mieścić w swoje kostiumy do salsy. W mojej rodzinie nadwaga jest dziedziczna, ale postanowiłam – ja się nie dam! Wprowadziłam dietę.


< poprzednie 1 2 3 następna >
.